Sprawdź co w trawie piszczy na Twitterze Zainspiruj się na Instagramie Zobacz cenne materiały na Pinterest Porozmawiaj na Facebooku

Podsumowanie - Marzec 2019

autorstwa Cezarego Kujawa

Podsumowanie - Marzec 2019

No to się porobiło. Prawie miesiąc przerwy. Samo życie. Nie ma się co za bardzo rozczulać. Małe problemy zdrowotne, trochę wydarzeń z życia rodziny i jesteśmy gdzie jesteśmy.

Cóż. jestem wyznawcą zasady: Nie ważne skąd przyszedłeś, ważne dokąd zmierzasz. Jedziemy więc dalej. W ciągu najbliższych kilku dni, wydarzenia w tym miejscu mam nadzieję znów nabiorą tempa. Dziś podsumowujemy marzec, następnie nadrabiamy artykuły na temat kolejnych przeczytanych książek, a za chwilę już maj...wow.

Dla przypomnienia, marzec miał upłynąć pod znakiem trzech kolejnych zadań:

Co się więc zdarzyło ?

Pobudka 06:00

Wstawanie było/jest jak na razie w porządku, chociaż w kwietniu szykują się zmiany, ale o nich w podsumowaniu kwietnia za kilka dni. Jeśli chodzi o marzec, to generalnie szybko przestawiłem się na godzinę 6tą i realizacja zwykle nie odbiegała od normy. Czasami zdarzało się wcisnąć drzemkę, ale były to raczej dni usprawiedliwione bądź to ciężkim dniem poprzednim bądź zbyt późnym wylądowaniem w łóżku z uwagi na jakieś atrakcje społeczne w rodzaju spotkań/imienin/urodzin/itp.

Realizacja planu biegowego

Plan na marzec zakładał powrót do zdrowia i to zostało "wykonane". Jednak jeśli chodzi o biegi, to było bardzo, bardzo źle. Co to znaczy źle ? Dwa biegi. Jeden 6 km, drugi 25 km. I chociaż przebiegnięcie 25 kilometrów w perspektywie najbliższego półmaratonu to więcej niż trzeba, to i tak w ujęciu całego miesiąca bardzo słaby wynik.

Książki

W marcu dwie kolejne książki zostały połknięte w tempie błyskawicznym. Pierwszą była, tak jak wspominałem we wpisie lutowym, druga część książki Patricka Lencioni, pt.: "Przezwyciężanie pięciu dysfunkcji pracy zespołowej". Drugą natomiast książka legenda - rzec by można - czyli "Zjedz tę żabę" autorstwa pana Briana Tracy. Kwiecień będzie ciekawy z kilku powodów. Jednym, z nich jest fakt, że jeszcze nie zacząłem czytać żadnej książki ....AAAAAaaaaaaa....a mamy już 24 dzień tegoż miesiąca. Chciałoby się rzec: I wanna play a game.

Blog

Marzec był kiepski, jeśli chodzi o bloga. Z uwagi na problemy zdrowotne i inne atrakcje nie miałem ani głowy ani czasu na to by pisać. Poskutkowało to zaledwie 3 artykułami. I niby wiem, że miałem pisać raz na tydzień więc "nie jest tak źle" - ale jednak były to tylko dwa artykuły dot. książek oraz jeden podsumowujący luty - szaro panie kolego, szaro. Będzie lepiej.

Co było dobre jeśli chodzi o bloga ? Instagram. Nie miałem zbyt wiele czasu by napisać pełnowymiarowe artykuły jednak na Instagramie dodałem 27 postów - jest to prawie 1 post dziennie. Może jeszcze daleko mi do regularności w tym względzie, ale jestem zadowolony z obrotu spraw jaki nabrała moja aktywność na tej platformie.

Plan na kwiecień

Książki: Czytanie oczywiście jak zwykle. Dwie kolejne książki. Tak jak mówiłem będzie to wyzwanie, ponieważ mamy już ostatni tydzień kwietnia, a książki jeszcze nawet nie wybrane. Tym razem zostawię tę informację dla siebie. Mam pewien pomysł, ale dowiecie się więcej za dni kilka kiedy będziemy podsumowywać kwiecień.

Pobudka: Na kwiecień przewidziałem przestawienie budzika o kolejne 30 minut wstecz, na 05:30. Powiem jednak już teraz, że to nie nastąpiło. Kilka kolejnych dni kwietnia dało mi jasno do zrozumienia, że trzeba ten proces nieco spowolnić. Już teraz powiem Wam więc, że w kwietniu nadal zostałem przy godzinie 6tej i w maju zrobimy podejście do 05:30.

Półmaraton: Kwiecień miał być już powrotem do biegania, ale to kolejny miesiąc w którym bardzo słabo było z realizacją jakiegokolwiek planu. Po prostu zbyt dużo się działo. Projekt biegowy do półmaratonu stoi więc pod wielkim znakiem zapytania. Plan na ostatni tydzień kwietnia jest więc następujący. Biegam kilka razy by rozruszać się przed półmaratonem. W podsumowaniu kwietniowym powiem Wam więcej na temat tego co dalej z bieganiem w ogóle w roku 2019.

Blog

Plan na kwiecień jest jeden - wracamy tak jak planowałem wrócić już w marcu. Na początek nadrabiam zaległości. Co to oznacza ?

Te trzy artykuły mają pojawić się do końca tego miesiąca. Jeden - niniejszy - właśnie się pojawił.

Jeśli chodzi o Instagram to zakładałem co najmniej utrzymanie aktywności. Do ostatniego tygodnia udało mi się to bezbłędnie. Święta były nieco gorsze pod tym względem, ale o rezultatach kwietnia za kilka dni.  

To tyle

I znów już za chwilę podsumowanie kwietnia, ale tymczasem dzięki za uwagę i do następnego.

Z pozdrowieniami,
Czarek

Jeśli uważasz, że to co przeczytałeś może przydać się innym,
udostępnij ten artykuł na Facebooku. Dzięki.

Opublikowano:

23.04.2019


Poprzedni:

Pięć dysfunkcji pracy zespołowej.


Następny:

Brian Tracy - Zjedz tę żabę



Jeśli Ci się podobało,
zapisz się do newslettera

 
informacje spis treści polityka prywatności