Sprawdź co w trawie piszczy na Twitterze Zainspiruj się na Instagramie Zobacz cenne materiały na Pinterest Porozmawiaj na Facebooku

Nie ufaj swojej pamięci

autorstwa Cezarego Kujawa

Nie ufaj swojej pamięci

Dziś temat, którym bez kozery mógłbym zacząć całą przygodę z tym blogiem. Jest to też coś od czego wypadałoby zacząć w ogóle porządkowanie swojej egzystencji. Piszę tak dlatego, że dzisiejszy temat dotyczy czegoś o czym należy pamiętać na co dzień, kultywować i rozwijać umiejętności z nim związane. A mowa o zwykłym akcie zapisywania wiedzy i informacji. Czy jednak tak na prawdę zwykłym ? Przyjrzymy się temu dziś.

Zbieraj informacje, nie bądź głupi

W dzisiejszych czasach informacje są bardziej cenne niż złoto. Ktoś, kto ma wiedzę i informacje jak coś osiągnąć, dojść do czegoś czy najzwyczajniej w świecie coś wykonać, jest wart więcej niż idiota z workiem pieniędzy. Każdego będę więc namawiał do aktywnego gromadzenia wiedzy. Wiedza to podstawa. Jeśli wiemy, że coś jest nie tak, możemy to zmienić. Jeśli wiemy jak rozwinąć biznes, mamy możliwość tego dokonać. Jeśli wiemy jakie są zasady gry, możemy w niej uczestniczyć. Jeśli jesteś w szkole czy na studiach, ucz się. Nie musisz pracować, zbieraj informacje. Lepiej zrobić to teraz, by później nie być w tyle.

Nie zrozumcie mnie jednak źle. Szkoła to dla Ciebie przeszłość ? Pracujesz ? Nie znaczy to, że możesz przestać się uczyć. Wręcz przeciwnie. Teraz dopiero zaczyna się nauka na sterydach. Tematy się zmieniają. Zamiast przyswajania wiedzy o wydobyciu węgla w okresie międzywojennym zaczyna się nauka eksploracji zachowań klienta. Zamiast pisania rozprawki na temat Zbrodni i Kary zaczyna się tworzenie raportów i analiz. Zamiast czytania lektur, czytamy i przyswajamy nowinki z naszej branży, by być na bieżąco. Ogrom wiedzy jest niewiarygodny. Jeśli więc nie będziemy na topie, zaczniemy się cofać.

Z drugiej strony, trafia do nas różnymi drogami ogromna ilość informacji. Telewizja, gazety, internet, social media, kazania i wykłady, szkolenia i książki, audiobooki i e-booki, vlogi i blogi, podcasty i tweety, grafiki i infografiki...wszystkie te i jeszcze więcej źródeł wysyła w naszą stronę co raz więcej sygnałów. Na dokładkę, co może najważniejsze, sami przetwarzamy te wszystkie informacje, nasze myśli i słowa innych. W naszej głowie powstają pomysły, plany i przemyślenia.

Pytanie: Gdzie są wszystkie Twoje pomysły, plany i przemyślenia ?
Najpewniej odpowiesz: W mojej głowie.

Nie ma szans byś miał wszystko to w swojej głowie, a nawet jeśli miałbyś/miałabyś, byłoby to bardzo nieefektywnym wykorzystaniem przestrzeni umysłowej.

Powiem więc pierwszy raz, ale na pewno nie ostatni:

Zapisuj wszystko co może Ci się w przyszłości przydać. Zapisuj wszystko co pozwoliło Ci pójść do przodu. Zapisuj wszystko co warte jest zapamiętania. Zapisuj, zapisuj, zapisuj...

Dlaczego ?

Jak ?

Jest wiele sposobów na zapisywanie i składowanie informacji. Są też, różne rodzaje informacji. Przyjrzymy się kilku z nich i przeanalizujmy:

Co ? Tyle zachodu o to by założyć dziennik ?

Tak. Polecam wszystkim by założyli dziennik. Może być to oczywiście dziennik online jak i offline, chociaż w tym wypadku, namawiam do założenia dziennika "rzeczywistego" tj. w formie pisanej ręcznie. W takim dzienniku, możemy puścić wodze fantazji i dostosować go do naszych upodobań. Popularny ostatnio termin bullet journal może Wam tu zaświtać w głowach. Sęk w tym, żeby systematycznie zapisywać informacje, które mogą pomóc w przyszłości nam, czy innym ludziom w których ręce może trafić ten dziennik.

Co ?

Co może się znaleźć w takim dzienniku ? Wszystko.

Jak ?

Jak wolisz. Po prostu zacznij. Nie ma jednej idealnej metody. Wolisz dokumentować - dokumentuj. Preferujesz bardziej poetyckie lub literackie podejście ? Super. Nie lubisz pisać, ale wolisz szkicować diagramy, mapy myśli czy tabelki...zrób to. Nie ważne jak, ważne by zacząć.

Jak zacząć ?

Kup dziennik. Nie musisz kupować idealnego dziennika, nie spędzaj zbyt wiele czasu na tym etapie. Zwłaszcza gdy dopiero zaczynasz. Mój pierwszy dziennik powstał ze standardowego notatnika w kratkę, w twardej, czarnej oprawie, kupionego w zwykłym sklepie papierniczym.

Wiem, że czasami zwykły akt kupna czegoś ekstra, czegoś co się nam podoba, co może nawet kosztuje trochę więcej, powoduje, że czujemy się lepiej i popycha nas to do działania. Jeśli tak jest, świetnie, zrób to. Są marki jak np. Moleskine, których notesy zyskały pewną renomę. Jeśli to dla Ciebie coś znaczy, kup sobie taki. Jednak, dziennik taki spełni swoją rolę tylko jeśli będzie aktywnie używany. Jeśli więc zdobędziesz wymarzony dziennik i będziesz podekscytowany/a, zacznij pisać. Zacznij pisać jak najszybciej, by na fali tej euforii rozpocząć składowanie informacji.

Zacznij pisać. Jak wspominałem, kupno dziennika to krok pierwszy. Może nawet masz w domu zalegający zeszyt w kratkę, który nie wiadomo jak i kiedy znalazł się w Twoim posiadaniu. Wykorzystaj go. Zacznij. Od czego ? Kilka pomysłów:

Noś dziennik ze sobą. To proste, choć nie łatwe. Przyznaję, że nie zawsze mam dziennik przy sobie. Logiczne jednak i łatwe do wytłumaczenia są podstawy takiej postawy. Nigdy nie wiesz kiedy życie rzuci w Ciebie czymś co warte jest zanotowania. Jeśli natomiast nie zrobisz tego w danej chwili, może się okazać, że myśl taka czy informacja, umknie Ci w natłoku zdarzeń. Praktyka noszenia ze sobą dziennika wszędzie to coś nad czym warto się pochylić.

Zapisuj coś każdego dnia. Wstajesz rankiem wcześniej i masz chwilę czasu dla siebie ? Wygospodaruj 5 minut na czas z dziennikiem. Wieczorem gdy wszystko cichnie spędzasz czas na odpoczynku, planowaniu, rozrywce ? Dodaj do tego czasu chwilę na refleksję i zapisanie najważniejszych wniosków z danego dnia. Jeśli bowiem poprzedni punkt dotyczący noszenia dziennika ze sobą i używania go regularnie, jest trochę przytłaczający na początek, to idealnym pierwszym krokiem będzie po prostu wyznaczenie czasu w ciągu dnia, na regularne zaglądanie i uzupełnianie dziennika. W ten sposób zasiejemy w sobie ziarnko dyscypliny i regularności.

Podsumowanie

Mam nadzieję, że chociaż części z Was zaświtał w głowie pomysł założenia dziennika. Jeśli tak, cieszę się niezmiernie. Z mojego punktu widzenia prowadzenie dziennika to takie tworzenie własnych materiałów szkoleniowych i to najlepszego sortu. Jest to bowiem zbiór rzeczy które są dla nas istotne, wydarzeń które wywarły na nas największe wrażenie, cytatów, które zostały nam w głowie, planów i lekcji jakie wynieśliśmy z życia. Czy nie użyteczne byłoby móc wrócić do takich informacji w dowolnej chwili ? Oczywiście, że tak.

Ostatecznie mam jeszcze nadzieję na jedno. Będę bardzo szczęśliwy jeśli niektóre z myśli tu przedstawianych znajdą się w Waszych dziennikach.

Wielu zapisanych kart,
Cezary

Jeśli uważasz, że to co przeczytałeś może przydać się innym,
udostępnij ten artykuł na Facebooku. Dzięki.

Opublikowano:

12.11.2018


Poprzedni:

100 rad na 100 lat niepodległości


Następny:

12 groszy a.k.a. przestań się oszukiwać



Jeśli Ci się podobało,
zapisz się do newslettera

 
informacje spis treści polityka prywatności