Sprawdź co w trawie piszczy na Twitterze Zainspiruj się na Instagramie Zobacz cenne materiały na Pinterest Porozmawiaj na Facebooku

Robert Lewandowski. Nienasycony.

autorstwa Cezarego Kujawa

Robert Lewandowski. Nienasycony.

Dziś w kolejnym artykule z cyklu #StrawaDlaDucha przyjrzymy się książce o nieco lżejszej tematyce niż w poprzednim miesiącu. Jak jednak zobaczymy nawet tematyka sportowa może owocować w wiele wartych przemyślenia uwag i lekcji. Dziś na łamach bloga książka biograficzna na temat jednego z najlepszych polskich piłkarzy - Roberta Lewandowskiego. Zapraszam.

Robert Lewandowski. Nienasycony. - Paweł Wilkowicz

Autoryzowana biografia Roberta Lewandowskiego napisana została przez nagradzanego dziennikarza sportowego, a obecnie już redaktora naczelnego serwiu sport.pl - Pawła Wilkowicza. Wiedzie nas przez kolejne lata życia i momenty w karierze Pana Roberta, obrazując wiele tych momentów ciekawymi fotografiami, ubogacając elementami informacyjnymi z życia zarówno głównego bohatera jak i jego najbliższego otoczenia rodzinnego, zawodowego i socjalnego. Jak każda droga na szczyt, tak i droga na szczyt Roberta Lewandowskiego jest usłana wieloma zakrętami, podbiegami, a czasami i potknięciami. Z tychże jednak można i warto wyciągnąć wnioski. Co też starałem się uczynić. Zapraszam na piłkarską 11-tkę lekcji z lektury książki.

Lekcja 1: Głód

Ja nie mogę żyć bez goli - mówi Robert Lewandowski - Gole to jest pełnia szczęścia.

To co przewija się przez całą niemal książkę to wszechobecne wrażenie, że głód jest podstawą sukcesu. Można mieć predyspozycje, można mieć warunki, znajomości i najlepszych trenerów. To wszystko jednak na nic, jeśli nie mamy głodu sukcesu, głodu zdobywania, strzelania bramek czy wspinania się na szczyt. Oczywiste jest więc, że ten głód powinniśmy także odnaleźć w nas. Cokolwiek chcemy zrobić ze swoim życiem powinniśmy odnaleźć i pielęgnować głód dążenia do osiągnięcia tego. Pan Robert wyniósł ten głód do poziomu niewyobrażalnie wysokiego. Na pewno nie był to Mały Głód (sorry Danio).

Lekcja 2: Talent vs ciężka praca

Talent to niezbędny punkt wyjscia, ale bez ciężkiej pracy nie ma szans by ten talent podbudować.

Z poprzedniej lekcji wynika niejako kolejna. Ciężka praca to podstawa. Mądrość, umiejętności, specjalne zdolności, ponadprzeciętny talent na nic się zda. Aby dokonać cudów, trzeba włożyć ciężką pracę, dyscyplinę. Trzeba spuścić głowę i ciężko pracować nad zaspokojeniem wspomnianego w poprzednim punkcie głodu. Trzeba mieć talent i chęci i predyspozycje. To pomaga, ale bez ciężkiej pracy nic się nie zmieni. Możemy znać każdą zasadę zdrowego żywienia i efetkywnego treningu, możemy mieć naturalny talent do długodystansowych biegów lub sprintów. Ale jeśli nie padniemy na podłogę codziennie i nie zrobimy tych pompek czy sprintów, nic się nie zmieni.

Lekcja 3: Edukacja finansowa

Nikt Cię w żadnej szkole nie uczy tego, jak mieć dużo pieniędzy. Nie uczy cię jak to jest móc kupić wszystko, na co masz ochotę, jak to jest gdy ludzie ci ciągle mowią miłe rzeczy. My też bywamy dziećmi.

Zaskakujące jakie perełki można znaleźć w książkach. Autor ustami głównego bohatera tłumaczy jak bardzo ważna jest edukacja finansowa. W przypadku futbolu jest ona niezwykle istotna. Stawki piłkarzy rosną bardzo szybko w miarę jak ich klasa i zdolności wzrastają. Jest to jednocześnie genialna zapłata za ciężką pracę ale i wielkie niebezpieczeństwo. Jak mawiał śp. Jim Rohn:

If someone hands you a million dollars, best you become a millionaire quickly - śp. Jim Rohn

Duże pieniądze to nie tylko duże możliwości. Duże pieniądze to duża odpowiedzialność. I jeśli nie będziemy dojrzali by sobie z tą odpowiedzialnością poradzić, możemy stracić nie tylko pieniądze, ale także zatracić siebie.

Edukacja finansowa to klucz do sukcesu nie tylko na polu finansowym, ale także w obszarze rozwoju własnej osobowości, odpowiedzialności i dojrzałości. Upewnij się, że przede wszystkim jesteś finansowo wyedukowany. Na blogu będzie trochę o tym na pewno.

Lekcja 4: Plany vs rzeczywistość

Nie raz można wypisać wszystkie plusy i minusy i podjąć decyzję ale potem i tak zaczyna się ucieranie tego planu z życiem, slalom między oczekiwaniami różnych stron.

To niełatwa przeprawa ale bardzo istotna lekcja. Nie zawsze wszystko pójdzie po naszej myśli. Oczywiście nie oznacza to by godzić się na wszelkie zmiany planów, ale trzeba pamiętać o tym, że założenia to jedno, a rzeczywistość pisze czasami zupełnie odmienny scenariusz. Poszczególne strony mają różne oczekiwania i nasze pierwotne plany muszą zostać skonfrontowane z tymi oczekiwaniami. Dla mnie chyba najważniejszy wniosek z tej lekcji jest bardzo praktyczny: Gdy planujesz cokolwiek pamiętaj, że to tylko Twoja najlepsza na ten moment ocena sytuacji i okoliczności. Nie zapomnij, że wszystko to może ulec modyfikacji i zmianie pod wpływem innych ludzi, nowych okoliczności czy zupełnie niespodziewanych wydarzeń.

Lekcja 5: Potęga słów

Słowa są wazne. To co ktoś mi mowi jest dla mnie wiążące. Jak zapis w umowie. Dlatego trzy razy się zastanawiam, zanim sie odezwę.

Zdawałoby się, że ta rada jest nieco górnolotna i mało praktyczna, ale tak na prawdę po raz kolejny głowny bohater i autor zwracają nam uwagę na istotność szczegółów, odpowiedzialność za własne czyny, a w tym wypadku za ich specyficzną odmianę, czyli słowa. To, że słowa mogą ranić wiemy, że mogą sprawiać radość - rozumiemy. Czas jeszcze by zaakceptować fakt, że słowa mogą znaczyć wiele, że mogą być swego rodzaju kontraktem, który zawieramy z osobą z którą rozmawiamy. Trudno to objąć w praktyczne ramy, ale powinniśmy postarać się, by słowa które wypowiadamy nie były rzucane na wiatr. Może przy następnej rozmowie warto wziąć kilka głębokich oddechów, zamknąć drzwi, zasunąć rolety i skupić się na tym co i jak mówimy drugiej osobie. Dużo mówić vs mądrze mówić - oto jest wyzwanie.

Lekcja 6: Istota samodzielności

Samodzielność jest męcząca ale tylko tak mozesz sie rozwinąć. Pozwala zrozumieć świat.

To, krótka ale chyba najbardziej mi odpowiadająca lekcja z całej listy, a to dlatego, że odpowiedzialność za siebie i za swoje czyny, a przez to rezultaty, jest w moim odczuciu najważniejsza. To też staram się i będę się starał nadal pokazywać w tym miejscu. Jeśli chcesz więcej, musisz stać się kimś więcej. Żeby to zrobić natomiast, musisz w pierwszej kolejności zaakceptować i opanować samodzielność, odpowiedzialność za siebie. Jeśli to uczynisz zrozumiesz wiele zasad rządzących światem biznesu, rodziny, kraju, społeczności. Wtedy natomiast będziesz mógł pójść dalej.

Lekcja 7: Droga do sukcesu

Żeby oddać strzał z pierwszej piłki, musisz najpierw przejść pewną drogę. Nauczyć się trafiać tam gdzie chcesz po przyjęciu. A gdy już to umiesz możesz przechodzić do woleja. Pomijanie tego etapu nie ma sensu.

To bardzo obrazowa ilustracja drogi do sukcesu. Nauka przyjęcia piłki, nauka trafiania do celu po przyjęciu piłki i wreszcie nauka trafiania do celu bez przyjmowania piłki. Często w głowie mamy cel ostateczny i chcielibyśmy dojść do niego na skróty, lekceważąc etapy pośrednie. Nie da się tak. Zamiast tego czeka nas wspomniana ciężka praca i przechodzenie małymi krokami poprzez co raz to większe wyzwania by w końcu dotrzeć do ostatecznego celu. Jeśli zrozumiemy to i zaakceptujemy, możemy dojść dalej niż nam się wydaje. Jeśli natomiast będziemy chcieli oszukać system i iść na skróty, upadek może być bardzo bolesny i trudno się wtedy znów podnieść i iść dalej. Przykład z mojego podwórka. Poranne wstawanie. Wstawałem o 7mej i kiedyś wymarzyłem sobie wstawać o 5-tej. Dużo można zrobić, wszyscy jeszcze śpią. Jest czas na trening, czy napisanie artykułu. Świetnie. Przestawiłem więc budzik na 5tą i....wytrzymałem 5 dni. Sobota już kiepsko, niedziela też. W poniedziałek zapomniałem już, że chce mi się wstawać tak wcześniej. W tym roku, jeśli śledzicie moje poczynania, zacząłem od 7mej i sukcesywnie z miesiąca na miesiąc przesuwam budzik o 30 min każdego miesiąca. Do połowy roku dotrę do 5tej rano a potem będę ten nawyk utrzymywał przez kolejne pół roku. Idzie mi o wiele lepiej niż gdy próbowałem skracać drogę. Nie skracaj drogi, pracuj.

Lekcja 8: Ilość vs jakość

Druga rzecz to poruszanie się po boisku. W Polsce był nacisk na to żeby biegać jak najwięcej. Tutaj - jak najmądrzej. Dobry piłkarz to ten ktory przebiegnie mniej w drodze po to samo.

To tak proste, że chyba nawet już nic nie dodam. Czasami najprostrze rozwiązania są najlepsze. Jak najefektywniej wykorzystać czas spotkania biznesowego ? Nie iść na nie :-) To oczywiście żart, ale wiecie, rozumiecie. Nie łatwo jest wykorzystywać czas i siły efektywnie, ale musimy uczyć się tej sztuki, w przeciwnym razie będziemy biegać przez 90 minut po boisku, a to konkurencja będzie strzelać gole.

Lekcja 9: Rozmowa

Przestałem chować wszystko w sobie. Bo od małego chowałem na potęgę, wolałem się nie odzywać. A wtedy odkryłem potęgę rozmowy. Ile ona daje obu stronom. Że gdy prosisz o rozmowę nie jesteś petentem bo druga strona też zyska.

Tego uczę się ciągle i polecam każdemu. Szczera rozmowa to potęga. W małżeństwie, w pracy, w rodzinie. Jeśli chcesz coś osiągnąć, czegoś się dowiedzieć, coś ustalić - rozmawiaj. Nie domyślaj się, rozmawiaj. W naszych głowach siedzą często oceny innych osób czy sytuacji, które nie mają nic wspólnego z prawdą. Gdybyśmy tylko porozmawiali, zdalibyśmy sobie sprawę z tego, że te sytuacje wyglądają zupełnie inaczej, a osoby zachowują się tak a nie inaczej z kompletnie innej przyczyny. Zrozumienie drugiego człowieka jest możliwe najbardziej efektywnie poprzez rozmowę z nim, nie poprzez domysły na jego temat. Pan Robert tłumaczy tu także inną ważną rzecz. Rozmowa, którą inicjujesz nie jest tylko dla Ciebie. To nie monolog, to dialog. Informacje przepływają w obie strony, a więc obie strony zyskują. Jeśli Ty chcesz coś uzyskać i z kimś o tym rozmawiasz, nie tylko Ty dostaniesz informację zwrotną i być może to o co prosisz. Druga strona także dostanie wartościowe informacje na temat tego na czym Ci zależy i lepiej zrozumie Twoje intencje.

Lekcja 10: Zgoda na bylejakość

Zgubiło nas nasze typowe polskie myslenie: jakoś to będzie.

W kontekście meczów naszej polskiej reprezentacji to zdanie zabolało nawet mnie, choć nie jestem super-fanem futbolu. Zabolało gdyż - jak już kiedyś wspominałem i pewnie jeszcze będę - zgoda na bylejakość to zguba. Nie chodzi tylko o piłkę nożną. Czasami zgodę na bylejakość wyrażamy i my w codziennym życiu czy to zawodowym czy rodzinnym. 30 sekund dziennie spędzonych na rozmowie z własnym dzieckiem po szkole ? Na prawdę ? 4 minuty dziennie na intymnej/osobistej komunikacji ze swoją drugą połówką. Raport zrobiony na kolanie, brud zamieciony pod dywan ? I do tego wszystkiego milczące samoprzyzwolenie na taki stan rzeczy. Na prawdę ?

Ktoś powie: To jeden mały element, który zawaliłem....Nie prawda. Ten element nie jest nawet tak ważny. Zawaliłeś coś więcej - spada Twoja uważność, zwracanie uwagi na jakość tego co robisz. Zabrakło wisienki na torcie tutaj, zabraknie jej gdzieś indziej, a potem jeszcze gdzieś i tak dalej. Za kilka lat obudzisz się w środku katastrofy. Nie gódź się na bylejakość.

Lekcja 11: Własny świat

Ryszard Kapuściński - Przetrwa ten kto stworzył swój świat. Nie ma nic bardziej ryzykownego niz niepodejmowanie ryzyka.

Na koniec niejako słowem podsumowania. Jak nie dać się wpędzić w te wymienione pułapki, jak utrzymać głód zwycięstwa, ciężko pracować, edukować się, realnie oceniać rzeczywistość i wkładać wysokiej jakości pracę. Jak nie godzić się na bylejakość. Słowami Pana Ryszarda Kapuścińskiego - mówi autor i bohater książki - trzeba stworzyć swój świat. Zdefiniować własne standardy i wykreować własną rzeczywistość w której nie ma kompromisów. Tak, to ryzykowne, ale jeszcze bardziej niebezpieczne jest nie podjęcie ryzyka. Jak, powiedział kiedyś pewien mądry jegomość

Podsumowanie

Szczerze przyznam, że choć nie wątpiłem, w to iż sukces Pana Roberta Lewandowskiego jest wynikiem wielu wyrzeczeń, przezwyciężania problemów i ogromu pracy nad sobą, to nie spodziewałem się tak mnogiej liczby wartościowych lekcji zawartych w książce. Odkurzcie więc swoje biblioteczki bo nigdy nie wiecie jakie perełki kryją się na ich półkach.

A już na dniach kolejna książka - tym razem budowanie zespołów na poważnie. Zapraszam.

Bywajcie,
Czarek

Jeśli uważasz, że to co przeczytałeś może przydać się innym,
udostępnij ten artykuł na Facebooku. Dzięki.

Opublikowano:

18.03.2019


Poprzedni:

Podsumowanie - Luty 2019


Następny:

Pięć dysfunkcji pracy zespołowej.



Jeśli Ci się podobało,
zapisz się do newslettera

 
informacje spis treści polityka prywatności