Sprawdź co w trawie piszczy na Twitterze Zainspiruj się na Instagramie Zobacz cenne materiały na Pinterest Porozmawiaj na Facebooku

Plan na 2019. Krok 6. Zaimplementuj

autorstwa Cezarego Kujawa

Plan na 2019. Krok 6. Zaimplementuj

Uwaga

To podsumowanie (część szósta i ostatnia) mini-warsztatów ekspresowego planowania roku. Jeśli jesteś tu pierwszy raz, zachęcam do przeczytania poprzednich części:


Zrobiliśmy już wszystko: Określiliśmy cele, do których chcemy dążyć, nadaliśmy im priorytety, podzieliliśmy na zadania i im także przypisaliśmy kolejność i priorytety. Następnie podzieliliśmy tę ogromną listę na mniejsze i w prosty sposób znaleźliśmy sobie coś do zrobienia na najbliższy tydzień czy dzień. Co teraz ?

Dzień 6: Implementacja

Ten krok nie wymaga - wydawać by się mogło - wyjaśnienia. Oczywiście nie jest to krok do wykonania w dniu szóstym jak omyłkowo głosi powyższy nagłówek. Jest to raczej wszystko to co zrobimy w dniu szóstym i kolejnych. To jednak nie wszystko. Działanie to jedno. Jednak dynamika zmian to zupełnie co innego. Implementacja bowiem to dwie składowe. Po pierwsze, trzeba działać. Maraton sam się nie przebiegnie, jeśli nie będziemy trenować według planu kilka razy w tygodniu, dbać o odżywianie, edukować się w kwestii nawodnienia, trasy, obuwia czy odzieży biegowej. Jednak zadania do wykonania to nie wszystko. Druga składowa to nadzór nad postępem i odpowiednie korygowanie planu "as we go" czyli w trakcie jego realizacji. Co jeśli w 3 tygodniu treningu rozchorowaliśmy się na tydzień ? Jaki to będzie miało wpływ na nasz plan biegów ? Czy zostawimy go bez zmian, czy wprowadzimy poprawki ?

Jak to zrobić ?

Jako, że całe to planowanie roku jest na prawdę wersją uproszczoną, także i podejście do implementacji będzie stosownie elementarne. Rozpatrzmy dwie składowe, wspomniane powyżej. Najpierw składowa działania. I tu nie ma większej filozofii. Mamy zadania ? Zaplanowaliśmy co mamy zrobić dziś ? Działajmy. Kropka. Warto tu pamiętać o ważnej zasadzie makro vs mikro. Nasze cele są często dość duże i chcielibyśmy je osiągnąć już, teraz, pierwszego tygodnia. Wbijmy sobie do głowy i wracajmy do tej porady:

Combine micro action with macro patience - Gary Vaynerchuck

Na co dzień działajmy w mikro-skali realizując zadanie za zadaniem. W ogólnym rozrachunku miejmy jednak świadomość tego, że wszystko trwa i zajmuje czas by się urzeczywistnić. Ta skala czasami może wynosić nie rok, a całe lata czy dekady. Droga od zera do milionera to codzienne intensywne działanie, nastawione w długim terminie na osiągnięcie bardzo ambitnego celu.

Druga składowa to kwestia analizy postępów i korygowania kursu. I tutaj mam dla Was prostą poradę:

Każdego dnia warto sprawdzić co wykonaliśmy jak należy, co zostało na kolejny dzień i czy coś z naszej głównej listy zadań można dodać na jutro. Być może też w ciągu minionego dnia pojawiły się jakieś elementy, które mają wpływ na to co musimy zrobić jutro. Może też być tak, że nowe sprawy do załatwienia będą miały wpływ na któryś z kolejnych tygodni czy miesięcy. Miniony dzień to konkretny kawałek czasu, który może przynieść zaskakujące wnioski i warte zanotowania myśli. Kończąc dzień takim podsumowaniem, mamy pewność, że nic nam nie umknęło oraz, że jesteśmy gotowi na dzień kolejny.

Sobota lub niedziela to idealny dzień by podsumować miniony tydzień. Podobnie jak w przypadku dnia, zastanowienie się nad zakresem wykonanych zadań i określenie - chociaż wstępne - tego co planujemy na najbliższe 7 dni da nam poczucie panowania nad sytuacją.

Podobnie do poprzednich punktów, miesiąc, gdy się kończy, wart jest retrospekcji. Prawdopodobnie na wyższym, bardziej abstrakcyjnym poziomie niż ma to miejsce w przypadku dnia czy tygodnia. Jednak bardzo często dany miesiąc naznaczony jest konkretnymi sytuacjami, a często zadania, które mamy są nieodwracalnie związane z danym miesiącem. Przykładem niech będzie rozliczenie PITów czy badania techniczne auta.

Każda taka sesja podsumowania i planowania jest okazją do tego by zaktualizować naszą listę zadań. Czasami nasza lista będzie rozrastać sie pod wpływem nowych zadań, które ni stąd ni z owąd będą do nas trafiać. Innym razem zadania, które rozpoczęliśmy realizować, okażą się bardziej złożone i spowodują powstanie mniejszych. Jeszcze innym razem okoliczności i przypadkowe zdarzenia spowodują, że zrezugnujemy z danego zadania lub nawet całego celu. Codzienne, tygodniowe i comiesięczne sesje pozwolą nam zawsze trzymać rękę na pulsie.

Podsumowanie

Tym krótkim podsumowaniem zamykamy cały cykl. Jest to oczywiście bardzo prosta i uproszczona wersja planowania. Być może w przyszłości pokuszę się o bardziej usystematyzowany kurs/instruktaż uwzględniający wiele dynamik zachodzących w naszej codziennej egzystencji i rozpatrujących różne rodzaje zadań jakie możemy spotkać na swojej drodze. Każde jednak planowanie jest lepsze niż brak planu a przedstawiony tu sposób jest intuicyjny i mam nadzieję zrozumiały. Cele -> Priorytety -> Zadania -> Priorytety -> Plan -> Implementacja i retrospekcja.

Mam nadzieję, że niniejsza mini-seria pozwoliła Wam lepiej zrozumieć gdzie jesteście, zaplanować dokąd zmierzacie i pomoże Wam tam dotrzeć. Już w najbliższym artykule podzielę się z Wami swoimi planami na najbliższy rok, a jako, że ten już się rozpoczął to następnie gładko przejdziemy do sprawdzenia gdzie jesteśmy i co dalej. Będzie się działo. Tymczasem dziękuję raz jeszcze i pozdrawiam.

Bywajcie w zdrowiu :-)

Jeśli uważasz, że to co przeczytałeś może przydać się innym,
udostępnij ten artykuł na Facebooku. Dzięki.

Opublikowano:

30.01.2019


Poprzedni:

Plan na 2019. Krok 5. Zaplanuj działanie


Następny:

Rok 2019



Jeśli Ci się podobało,
zapisz się do newslettera

 
informacje spis treści polityka prywatności